O artystce

 

KRÓTKA BIOGRAFIA

 

Łucja Kłańska- Kanarek ur. 01.01.1959 absolwentka Liceum Sztuk Plastycznych i Wydziału Plastycznego Akademii Pedagogicznej w Krakowie.

Pierwsze miejsce wśród jej zainteresowań malarskich zajmuje „zaczarowany” Kraków, ale chętnie maluje też pejzaże, portrety, martwą naturę oraz tematykę judaistyczną.

Maluje przede wszystkim obrazy olejne, ale sięga też po inne techniki- jak akryl, pastel, akwarela i tempera.

Jest autorką ponad 40 wystaw indywidualnych. Uczestniczyła w 40. wystawach zbiorowych. Jej prace znajdują się w zbiorach prywatnych i galeriach w Polsce, Niemczech, Austrii, Szwajcarii, USA, Kanadzie, Izraelu, Japonii, Włoszech, Francji i innych.

 
ŁUCJA O SWOIM MALARSTWIE...


Pomiędzy…
Pomiędzy bieżanowską łąką a krakowskim Rynkiem,
pomiędzy wyśnionym a zobaczonym,
rzeczywistym a wymyślonym…
Pomiędzy źdźbłem trawy a arkadami Sukiennic,
ostróżką a hejnalicą Najświętszej Marii Panny…
Pomiędzy czerwienią maków a czerwienią Stańczykowych szat,
pomiędzy koronami drzew a koronami królów…
Pomiędzy wierzbami a wieżami…
Aniołami a gołębiami,
pomiędzy muzyką a poezją,
ziemią a niebem,
tym co było a tym co będzie,
prawdą a marzeniem,
pewnością a wielkim znakiem zapytania…
Zawsze- pomiędzy-
jest moje malarstwo.

 

...I INNI O NIEJ:

 

Jerzy Skrobot ”Światłocienie mistrzów”

 

(...) Od strony filozoficznej jest to malarstwo radosne, pogodne, ciepłe, serdeczne. Postawa artystki wobec odbiorcy też nietypowa- ona nikogo nie stara się pouczać, tłumaczyć świata, moralizować. Próbuje jedynie zasugerować, że świat jest naprawdę szalony i piękny, przyjazny człowiekowi, ma po prostu serce i duszę. Trzeba to tylko postrzec, poprzez kolor, światło, czas, ruch, pejzaż, twarz, architekturę. W końcu trzeba zatańczyć z motylami...

Jerzy Madeyski

Kraków artystki jest więc jej Krakowem. Jest wizją miasta, które nigdzie i nigdy nie istniało, miasta, którego najświetniejsze budowle skupiły się w przemienionym w salon Rynku, a wieże pochylają się ku sobie tanecznym ruchem dla wymienienia pikantnych za pewne, lecz jednocześnie życzliwych ploteczek, zaś wytworni mieszkańcy oddają się rozrywkom wiecznej młodości.

Artystka z całą premedytacją odwraca się od cywilizacji, od grubiańskiej techniki, od zdyszanego tempa naszych dni. Ucieka w przeszłość i przyrodę niekiedy, w przestrzeń nieskalaną dotknięciem ręki współczesnego człowieka.

W przestrzeń owej specyficznej, bo eleganckiej ozdobności, z której nasze technicyzujące się otoczenie jest konsekwentnie ogołacane. Nakłada na siebie najlepsze klisze swych myśli i swojej pamięci. Tak powstaje obraz, który ma jej i nam sprawić przyjemność.

Barbara Natkaniec- Pacuła

Łucja maluje tak jak się pisze wiersze. Zawiera ona  w obrazach emocje, skrót, myśl. Może uprawiać tę malowaną poezję, bo ma talent, polot, warsztat. I nieustanną inwencję twórczą.Malarstwo artystki jest też rzeczywiście „nieodparcie Krakowskie”. I dużej urody.

W odbiorcach wywołuje to ciepłe uczucia i podziw. Łucja Kłańska- Kanarek potrafi bowiem pięknie zakląć w swych obrazach to, co tak wielu nam w duszach gra.

Dlatego ludzie lubią mieć te obrazy w domach, bez względu na to, czy potrafią dopiąć do nich jakieś „izmy”. Przecież najważniejsze jest to, by sztuka żyła, poruszała, była między ludźmi i w ludziach. I była Piękna.

Dziękujemy za to Łucjo! Niech anioły dalej czuwają nad Twoim Talentem! Tyle jeszcze „krakowskości” do namalowania...

 

Łucja Kłańska- Kanarek © 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone.